Finlandia – przydatne informacje

Finlandia była moim marzeniem od kiedy w zeszłym roku zapuściłam się na Łotwę. Bo skoro udało nam się dojechać aż tam samochodem, i to z dzieciakami w wieku 4-5 lat, to czemu by nie dalej, gdy one są starsze o rok? Co prawda nie zapuściliśmy się w najdalszą północ, bo na urlop potrzebowałabym miesiąc wolnego, ale mam dla Ciebie kilka informacji, które być może ułatwią Ci decyzję co do odwiedzin tego pięknego kraju.

521a1c5ad4e3c

EVERYMAN’S RIGHT

Zgubiłam broszurkę. Tak, jestem czubkiem zbierającym wszystkie broszurki z podróży. Trudno, muszę jechać z głowy… Finowie stosują się do prawa EVERYMAN’S RIGHT, wszyscy przebywający w Finlandii winni się jemu stosować. Wszyscy! Dzięki temu prawu bez żadnego pozwolenia czy specjalnego zezwolenia masz prawo do korzystania z dobrodziejstw natury bezpłatnie. Tym samym prawo to zobowiązuje Ciebie do nie powodowania szkód naturze (dopuszcza się jakieś niewielkie szkody – za złamaną gałązkę nikt Cię nie wychłosta). No dobra, ale co to wszystko właściwie znaczy?

  • Możesz sobie biegać, skakać jeździć na rowerze po obszarach natury tak długo jak przyrodzie nie wyrządzasz krzywdy.
  • Możesz rozbijać namiot, gdzie Ci się podoba bez wyraźnego zezwolenia zupełnie za darmo. Oczywiście nie możesz robić tego wszystkiego w miejscach użyteczności publicznej, na plażach, w parku na ławce, na terenach prywatnych (choć jeśli uzyskasz zgodę właściciela terenu to możesz), na gruntach rolnych, czy też w miejscach gdzie jest wyraźnie wskazane, że nie jest to miejsce przeznaczone do tego.
  • Możesz zbierać jagody, grzyby i inne owoce czy kwiaty, jeśli nie są one pod ochroną.
  • Możesz zbierać suche gałęzie, szyszki, ale wycinanie drzew czy łamanie konarów jest zabronione. Choć nie ma to większego sensu. Bo w Finlandii są świetnie przygotowane miejsca ogniskowe. W pobliżu zawsze znajdzie się jakaś ława i drewutnia (leśniczy, czy też jego odpowiednik dba o zapełnienie). Często są też całe grille. Z których można korzystać do woli.
  • Łowić ryby też można do woli. W informacjach są w sprzedaży karty, które uprawniają Cię do tego. Nie musisz robić karty wędkarskiej i przechodzić żadnego kursu.

Nie wszystko jest takie fajne. Są też zakazy:

  • Nie można zakłócać porządku publicznego, hałas również jest zakłócaniem porządku.
  • Zwierzętom również nie przeszkadzamy.
  • A mchu i porostów nie zbieramy. Dziur w ziemi nie kopiemy.
  • Absolutnie nie można śmiecić. Śmieci zabierasz ze sobą. Nie licz na jakieś zbiorowe śmietniki. Właściwie oprócz Teijo nie widziałam miejsca, gdzie można by wyrzucić śmieci nawet posegregowane. (Jeśli zapytasz co my robiliśmy ze śmieciami, to Ci odpowiem, że tych mieliśmy mało. Co kupiliśmy w markecie zostawało później w śmietniku w markecie. Opakowania w sensie. Bez zawartości. ;)).
  • Aaa! I namiot rozbijamy na krótki okres czasu w jednym miejscu. Dłuższy oznaczałby już ubytek dla środowiska. Nie udało mi się ustalić co to znaczy krótszy okres czasu, ale podkreślali to na każdym miejscu. Ma być SHORT i koniec.

To chyba tyle, jeżeli chodzi o prawo everyman’s right.

TRANSPORT

Ja podróżowałam samochodem. Ciężko mi się więc będzie odnieść do autobusów czy samolotów. Za to odniosę się do promów. Wszyscy w informacjach promowych czy na stronach internetowych mówili, że to taka prosta sprawa. Że ceny są podobne, że przewoźnicy pływają w kółko i że tak właściwie to drobnostka. Jeżeli 30€ robi Wam różnicę w kasie to nie wierzcie im! Promy wypływają o stałych godzinach, warto sobie zarezerwować bilet wcześniej. Podpowiem, że na vikingline.fi kupicie bilet za dużo mniej pieniędzy niż na angielskiej stronie tego samego przewoźnika. Tak się zarabia na turystach mój drogi. :) Co prawda na fińskiej stronie mamy barierę w formie języka, ale od czego jest Google translator. :) Jak już zdecydujecie się na podróż autem i przypadkiem będziecie jechać od strony Estonii to skuście się na zatankowanie do pełna właśnie w tym kraju. Między Estonią a Finlandią jest różnica 0,30€ na litrze tej samej benzynki. Chyba warto prawda?  Jak już dotrzemy do Helsinek promem to… Można dostać zawału. Od razu z promu wylatujesz gdzies w centrum miasta, wszyscy Cię poganiają, a Ty nie masz nawet chwili oddechu by załapać o co chodzi. Możesz zaparkować? A no możesz, tyle, że w Helsinkach parking w centrum miasta wynieść może nawet 4€ za godzinę. W weekendy niektóre parkingi są darmowe. Ale nie powiem Ci na jakich zasadach. Pytaliśmy na miejscu jakiegoś początkującego biznesmena, starał się na wytłumaczyć o co chodzi w tych ich znakach, ale mamy za małe rozumki na to wszystko. Polecam korzystać z parkingów typu park&ride. Oznakowanie tych parkingów pi razy drzwi wygląda tak:

park_and_ride

NOCLEGI

Nie miałam okazji spać ani w domkach, ani w hotelach. Cały czas w namiocie i za darmoszkę (mój portfel lubi to!). Jeżeli odpowiada Ci ten rodzaj noclegu to polecam stronę Parków Narodowych. Och czego tam nie znajdziesz. Miejsca gdzie są zalecane miejsca do biwakowania, ogniskowania, toalety, sauny, jakieś ciekawe ścieżki przyrodnicze itd. A na północy kraju znajdziesz również Open Wildness Hut. Są to swego rodzaju domki, w których możesz się zatrzymać na noc, dwie również za darmo. W nich często znajdziesz garnki, jakiś camp-gaz, łóżka i stół. Są oczywiście takie płatne też, ale w nich możesz zatrzymać się już na dłużej. Wszystkich informacji udzielają w odpowiednich punktach informacyjnych.

Zapomniałabym. Te rozstawianie namiotów to też nie są małe miki. Cała Finlandia jest raczej skalistym terenem. Sama zastanawiałam się jakim cudem na tych skałach dały radę wyrosnąć drzewa. Także wiesz, prawo pozwala a natura swoje. ;)

GASTRONOMIA

Pierwsze co mi przychodzi na myśl to kiełbasa. Fińska kiełbasa smakuje jak nasze serdelki. W którymś markecie widziałam jakiś odpowiednik naszej Krakowskiej, na co by wskazywała nazwa – Krakovan makkara, ale 4€ za jedno małe pęto?

Koniecznie spróbuj ich pierożków pszenno-żytnich. Są dostępne prawie wszędzie, a nadzienie może zaskoczyć. ;) Jeden rodzaj jest z puree ziemniaczanym, a drugi z ryżem. A ja myślałam, że to zapiekany ser.

20160716_160526

Jeśli urodzi mi się coś więcej, lub będziesz miał jakieś pytania, napiszę. :) Na koniec fiński zachód słońca. Choć tam tak na prawdę w lato słońce nigdy nie zachodzi. ;)

20160714_222228

Advertisements

2 comments

    • Moje najgorsze wspomnienie z Helsinek to był wyjazd z promu. Byłam ze znajomymi na dwa auta, wyrzuciło nas gdzieś po różnych stronach, od razu w ciąg komunikacyjny, ani chwili na zastanowienie od razu jedź i zastanawiaj się o co chodzi. Na szczęście później było już tylko lepiej. W Helsinkach jest fantastyczne Muzeum Historii Naturalnej. To chyba jedyne muzeum przez które moje dzieci nie przebiegły, a z pasją oglądały każdy jeden eksponat.
      Zazdraszczam tej Laponii. Czy masz zamiar wpaść również do Rovaniemi?

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s