Finlandia – Rosala Vikingacentrum

Rosala Vikingacentrum była drugim punktem, który zaznaczyłam na mapie podróży, gdy postanowiliśmy wybrać się do Finlandii. Pierwsza była Dolina Muminków, o której pisałam tu. Od zawsze byłam fanką historii wikingów, chąśników i innych temu podobnych, więc jak mogłabym przegapić taką okazję do poznania tej części moich fascynacji z fińskiego punktu widzenia.

2.jpg

Rosala jest wyspą. Dostęp do niej nie jest taki łatwy jak mogłoby się wydawać. Przede wszystkim trzeba odległość między Kasnäs a Rosalą pokonać promem. Prom ten jest co prawda bezpłatny, ale pływa stosunkowo rzadko. Właściwie jak nie zdążysz na konkretną porę możesz mieć nawet do 4 godzin straty. Warto przed wyruszeniem zapoznać się z aktualnymi kursami Aurory – tak właśnie nazywa się prom, który kursuje między tymi dwoma punktami. Kursy można sprawdzić na tej stronie. Z tego co widzę, to na chwilę obecną po godzinie 18 z Rosali nie da się wydostać.

1

W dzień, w który my wybraliśmy się na obcowanie z wikingami lało. Lało strasznie. Można by było się zniechęcić, bo jak tu tak zwiedzać skansen pod chmurką, gdy ta chmurka mocno deszczowa. Teraz wiem, że jak na taką pogodę byliśmy mocno nieprzygotowani i… Wyglądaliśmy zapewne dość osobliwie. Spodnie, kurtki, czapki, kaptury – to wszystko jest mało. Wszyscy Finowie zaopatrzeni byli w sztormiaki i spodnie z tego samego materiału, do tego kalosze i podczas sztormów jesteś nieśmiertelny. No kurczę, bajka. Zdecydowanie muszę taki zestaw nam sprawić przed następnym wyjazdem.

5.jpg

Wracając do skansenu. Wstęp kosztuje 8€ za dorosłego i 4€ za dziecko w wieku od 4-14 lat. Kasa znajduje się w izbie, w której możesz również wypić coś ciepłego, zjeść coś, czy zaopatrzyć się w śliczne świecidełka, miecze, książki lub odtwórcze stroje. Ponad to znajdziesz tam makiety ukazujące różne sceny z życia wioski. I jest jeszcze jedno pomieszczenie – salka kinowa. W cenie biletu dostajesz do obejrzenia film przedstawiający fińską mitologię puszczany w trzech językach – fińskim, szwedzkim i angielskim. Na koniec masz możliwość rozmowy z osobą kompetentną. Pani, która wówczas z nami rozmawiała, odpowiadała na nasze najdziwniejsze pytania, nawet jeśli chodzi o zasolenie wód w Finlandii. ;)

4

Skansen przedstawia się jak na poniższej mapce. Prawie wszystkiego można dotknąć. Prawie, bo możesz po przymierzać hełmy, podźwigać miecze, ale lepiej żebyś nie dotykał drakkarów. Zresztą było widać, że ten spod nr 21 musiał być niedawno wyciągany z wody, o czym świadczył stan jego podwozia. ;) W longhouse (mamy na to polskie słowo?) spod nr 11 można zjeść pyszną strawę i chyba nawet spać, ale z tej opcji nie skorzystaliśmy.

guidekarta-1024

Generalnie teren skansenu jest spory i pewnie, gdyby nie pogoda, to spędzilibyśmy tam więcej czasu. Polecam stronę skansenu. Widzę, że od lipca przeszła swoisty renesans i jest zdecydowanie bardziej czytelna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s